Children

Bajka o Piaskowym Dziadku

Dziś dzień był intensywnie „dziadkowy”, z racji dziadkowych odwiedzin. A że nasi ojcowie, a dziadkowie naszych dzieci lubią si z nimi spotykać rzadko i krótko, ale za to intensywnie, nie obeszło się  bez dobranocnej bajki o dziadku. Tak się składa, ze jedyna fikcyjną postacią dziadkiem jakiego znam jest tytułowy Piaskowy Dziadek, problem w tym, z nic o nim nie wiem.
Ale tego akurat dzieci nie wiedza 🙂

BAJKA O PIASKOWYM DZIADKU.

image

Nie tak dawno temu, w małej chatce pod lasem żył pewien Dziadzio. Meżczyzna dosłownie chwilę temu przeszedł na emeryturę, a że zawsze był rezolutnym i aktywnym osobnikiem, czuł się w tej sytuacji bardzo nieswojo. Nagle zabrakło mu w życiu celu, przez to każdy jego dzień wyglądał tak samo. Każdego ranka wstawał, jadł śniadanie, siadał na ławce przed domkiem i zaczynał użalać się nad sobą. Uważał, że ma w życiu bardzo źle, bo czuł się samotny
Pewnego pięknego, jesiennego dnia, podczas rutynowych czynności Dziadziuś przeżył bardzo dziwną sytuację. Zaobserwował wirujące w koło listki. Najpierw były dwa, potem dołączył się trzeci, czwarty… Wir wciągał kolejne liście, kiedy Dziadziuś poczuł uderzenie zimna na twarzy i oślepił go tak silny blask, że musiał zasłonić oczy ręką.
Kiedy opuścił dłoń ujrzał przed sobą maleńką panienkę ubraną w różową sukienusię baletnicy. Włosy zaczesane miała w dwa śmieszne koczki ozdobione nieproporcjonalnie wielkimi kokardami. „Śmieszna” pomyślał Dziadek, ale tego nie powiedział. Chwilę tak sina siebie patrzyli po czym Dziadzio zapytał:
-Kim jesteś?
-Jestem Piaskowa Wróżką. – odpowiedziała różowa dziewczynka – Siedzisz tu i tak się nad sobą użalasz, bardzo mi smutno kiedy tego słucham.

-A kiedy Ty mnie słuchasz? I skąd się  właściwie wzięłaś?-pytał Dziadek.
-To wszystko nie jest ważne- odparła Piaskowa Wróżka- Najważniejsze, że jestem tu żeby Ci pomóc bo i ja potrzebuję od Ciebie trochę pomocy.
-Ale w czym mógłbym Ci pomóc Panienko?
-Drogi Panie -westchnęła Wróżka- Widzę, że brakuje Ci w życiu zajęcia, spełnienia. Otóż w obecnych czasach na świecie jest tyle dzieci, że sama nie jestem w stanie odłożyć wszystkich do spania. Potrzebuję Ciebie do pomocy. Jeśli się zgodzisz, będziesz pomagał innym, staniesz się ważną osobistością i na pewno będzie Ci się żyło lepiej.
-Zgadzam się Kochaniutka. Cokolwiek to by nie było zgadzam się! Pozwól mi robić cokolwiek, żebym tylko nie siedział bezczynnie na tej ławce. -Uradował się Dziadzio
-Tak. Chce zmienic swoje zycie na lepsze. – Powiedział Dziadzius pewnie- Nie mam nic do stracenia.
Nawet nie skończył ostatniego zdania, kiedy Wróżka sięgnęła do kieszeni i wyjęła z niej garść piasku. Sypnęła w Dziadka  i krzyknęła szybko:
-Czar mary, raz, dwa, trzy, Piaskowym Dziadkiem jesteś Ty!
Dziadzio poczuł uderzenia drobinek na twarzy, ale nic więcej się nie stało …

-Nie martw się.- powiedziała Wróżka- kiedy przyjdzie czas wszystko się zmieni. Od tej pory jesteś Piaskowym Dziadkiem. Jest to bardzo ważny zawód. Od Ciebie zależy sen milionów dzieci na całym świecie. Kiedy przyjdzie zmierzch wyruszysz w niesamowitą podróż dookoła świata. Przebędziesz ja w jedna noc pół globy obdarzając każde dziecko darem SNU.
-Ale jak to mam zrobić. Przecież nic się nie…
-Ciicho. Kiedy słońce schyli się ku horyzontowi będziesz wiedział co masz robić. Zaufaj instynktowi. A teraz odpoczywaj. Cieżka noc przed Tobą. A jeśli będziesz potrzebował moje porady szepnij słowa „Piaskowa Wróżko wróć”, a przybędę ku pomocy.
I zniknęła.
Dziadek wzruszył ramionami. „Nawet nie napiła się herbaty” pomyślał, ale nie powiedział i poszedł do domu. Długo rozmyślał o tym co widział sącząc popołudniową kawę. Nie do końca wiedział czy to wszystko mu się przyśniło czy faktycznie potkał Piaskową wróżkę.
Ale kiedy słońce lekko dotknęło horyzontu Dziadziuś poczuł swędzenie na plecach. Podrapał się i poczuł, że ma tam coś… dziwnego. Podszedł do lustra, odwrócił się i obejrzał swoje plecy.  Przez ubranie przedarły się dwa maleńkie skrzydełka, całkiem podobne do muszych.
-Też mi coś.  – mruknął- Jak takie coś mnie nieść przez pół świata? Zamachał lekko spinajac mięśnie i jak go nie wyrwało! O mały włos uderzyłby głową w sufit! Właśnie odkrył, że jednak potrafi bardzo szybko się przemieszczać. W kąciku dojrzal wor, ktory zawiesil sobie na szyi. Teraz juz dobrze wiedzial co nalezy do jego obawiazkowm. Wyszedl przed dom i zamachal skrzydelkami. Tej nocy odwiedzi miliony dzieci, ktorych mamy wlasnie otulaja je kolderkami czytajac bajki i spiewajac kolysanki. Kiedy dziecko odpoczywa cichutko z zamknietymi oczkami Piaskowy
Dziadek zakrada sie do pokoju malucha i siega do worka. Pochyla sie lagodnie nad dzieckiem posypujac lekko oczy zlotym piaskiem. Jednak to wszystko robi tak blyskawicznie, ze dziecko odczuwa tylko lekki wiaterek na twarzy.
Dziadzius wrocil do domu wczesnym rankem. Szczesliwy i zadowolony, poniewaz nie zalowal decyzji i w myslach dziekowal Piaskowej wrozce.
Kiedy podszedl o lozka, padl.
To byla bardzo wyczerpujaca noc. Więc jesli Wy chcecie dzieci poczuć moc Piaskowego Dziadka, polozcie sie cichutko i zamknijcie oczy, a moze uda Wam sie dojrzeć Piaskowego Dziadka ktory co noc pomaga Wam zasnac.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s