home · Quilt · Sewing

Hexagonowa podusia

 

Historia patchworkowego taboretu rozpoczęła się kilka dni temu. Pewnego dnia dostawca prądu postanowił ot tak po prostu zabrać nam prąd na cały dzień.

„Cóż począć?” Pomyślałam.

Moje chore dziecko z którym akurat przebywałam na zwolnieniu, znajdzie sobie coś ciekawego do roboty. Gorzej ze mną 🙂 Telefonu lepiej nie ruszać, gdyż bateria w takich momentach jest bardzo cenna. Prąd w laptopie kończy się po 1.5 godziny. Telewizora nie ma. Trzeba więc działać.

A że od pewnego czasu byłam zafascynowana hexagonami postanowiłam zrobić sobie kilka celem przećwiczenia. No i popłynęłam 🙂

Po przygotowaniu poszczególnych elementów i połączeniu ich, wypikowałam z nich kanapkę w środek wkładając dwu centymetrową ocieplinę silikonową. Efekt bardzo mi się spodobał, niemniej nie miałam na tą „kanapkę” dalszego pomysłu.

20160905_095733

W toku porządkowania pracowni rzuciłam cudko na taborek… i tak już zostało!

20160906_091410

Wkrótce odświeżę cały taborecik, a efekty na pewno Wam pokażę.

Jeszcze pochwalę się tylko moimi odchodowanymi i odżywionymi rzęsami. Chwalę się, bo nigdy takich długich nie miałam 🙂

20160906_092822 copy

Pozdrawiam.

Reklamy

2 thoughts on “Hexagonowa podusia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s