Children · Quilt · Travel

Wakacyjny szał

Urlopowaniu i obijaniu oraz, co całkowicie absurdalne, pracy, nie ma końca…

Wszystko dlatego, że wciąż mamy gości oraz korzystamy z każdej słonecznej chwili, a nie ma ich w tym roku wiele. Moja mama po mężu w poniedziałek opuszcza nasze skromne progi. Ja, już zakończyłam okres urlopowy i wróciłam do pracy. A działo się na tym moim urlopie, ach działo.

Na początku lipca pojechaliśmy z mężem do Moskwy. Na tym pięciodniowym wypadzie czekała mnie długa wędrówka, bo stolica Rosji jest przeolbrzymia. Paryż niech się schowa! Codziennie chodziliśmy po 20-27km, a przy tym zwiedzaliśmy. Sami rozumiecie jakie ostre tempo zostało przyjęte. Już pierwszego dnia po przyjeździe popędziliśmy na Plac Czerwony na piechotę mieliśmy z hotelu 45 minut, ale po kilkugodzinnej podróży dobrze było rozprostować kości. Niestety pogoda nie rozpieszczała i po dosłownie 10 minutach na tym najbardziej znanym placu Rosji, zaczęło padać. Ukryliśmy się w Gumie, czyli w największym Moskiewskim centrum handlowym. Otoczeni najlepszymi markami świata wcinaliśmy pyszne lody i podziwialiśmy piękno i przepych jakim wszystko jest utkane.

DSC04545a.jpg

A potem to już tylko Kreml, kilka muzeów, placów i jeszcze 100km do przejścia. Wyjazd był ciekawy i ekscytujący, Rosjanie bardzo mili, a ceny wysokie. W końcu to największe miasto Europy.

Po powrocie szybko się przepakowaliśmy i wraz z dziećmi i babcią pojechaliśmy do malowniczej miejscowości Gródek nad Dunajcem leżącej nad jeziorem Rożnowskim. Czas spędzony na błogim leniuchowaniu oraz zabawach z dziećmi- bezcenny. Aż trudno było się odnaleźć po tej całej moskiewskiej gonitwie. Kolejne 5 dni szybko minęło i trzeba było wrócić do codziennych obowiązków.

W krótkich chwilach siadałam do maszyny. Skleciłam top z którego powstanie quilt dla nowo narodzonej dziewczynki z Islandii. Top oddałam dla Agnieszki z Wytwórni Śliczności, a ona ma się nim pieszczotliwie zająć.

DSC05032.jpg

W międzyczasie wypikowałam narzutkę, którą pomimo małych gabarytów zaczęłam zaliczać do Ufoków, bo leżała w szafce od wiosny.

DSC05049DSC05057

Pojawiło się u mnie też kilka kwiatów robionych metodą EPP, z których będę chciała uszyć Hand Wall’a, albo coś innego, sama jeszcze nie wiem co 🙂 Macie jakieś pomysły?

19466296_10203464454567387_5015913900156647248_o

 

A już za chwilę (jak tylko wyschną dekatyzowane tkaniny) usiądę do większego projektu. Ale na razie cicho sza.

Buziaki :))))

Reklamy

2 thoughts on “Wakacyjny szał

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s